status
8.06.2008
chyba mogę już powiedzieć, że wracam do grona singli.
a za ostatnie 3 miesiące bardzo Ci dziękuję
tatrahydro c
7.06.2008
nie składaj proszę obietnic bez pokrycia
niby już się przyzwyczaiłem
ale tym razem też cholernie mi przykro
mowa jest źródłem nieporozumień
pamiętasz? dlatego szukam
twojego ciepła, twojego ciała, twojej dłoni
wiem że Tak przekażesz mi więcej niż
twój głos w częstotliwości 8 kHz
kosztujący kilkadziesiąt groszy + VAT
chcę z Tobą przeżyć ostatni tydzień
z Tobą… nie obok Ciebie
zanim pogrzebię się w myślach
Jeszcze nie jest za późno, więc zanim wyschną koryta rzek
zanim powiemy sobie smutne dowidzenia
spróbujmy nie odrzucać miłości
szpachla
4.06.2008
Nie lubię tych sytuacji w których więcej się domyślam niż wiem. Nową rzeczywistość tworzy wyobraźnia, która używa czerni i szarości. Czerwień magenta i szmaragdowa zieleń raczej na palecie się nie znajdują. Może cienkie nitki. Na pewno nie impast.
Układam więc ze strzępków informacji obrazek przyszłości. Nie – to projekcja teraźniejszości; projekt tego co mnie otacza; co jak mi się zdaje mnie otacza. Puzzli jest zbyt mało żeby odtworzyć całość, więc sam zamalowuję białe pola. Wystraszona ręka szybko stara się ukończyć dzieło. Ale pośpiech nie jest rozumny. Rozum nie ogarnia emocji. Emocje krążą po ciele i próbują wydostać się z krzykiem bądź łzami. A łzy przysłaniają nowe fakty i zalewają spokój. Spokój pozwoliłby mi zasnąć.
Ta mieszanina skrawków i wyobrażeń pozostanie tylko obrazem – nigdy teraźniejszością którą tylko imituje. Teraźniejszość pozostanie tajemnicą, aż do czasu gdy porównamy obrazy, połączymy je w dyptyk i wspólnie postaramy się zrozumieć. A czy będzie szansa na wspólną wystawę? Nie wiem. Teraz wyczyszczę pędzle. A ty… Narysuj mi baranka.